Ulubione rytuały

Lubię moje codzienne rytuały, małe rzeczy, które poprawiają zdrowie i samopoczucie. Małe przyjemności, które pozwalają się zatrzymać na chwilę i dają poczucie, że nawet w bardzo zabieganym dniu zrobiłam coś dla siebie.

Od dwóch lat moje życie dzięki obecności dwóch małych dziewczyn układa się inaczej. Musi pomieścić potrzeby nas wszystkich. Wcześniej dość regularnie chodziłam na jogę, czasem biegałam. Miałam czas na robienie zielonych koktajli, kąpiele, regularny i długi sen. Kiedy mój czas wolny diametralnie się skurczył, wiedziałam, że muszę skupić się na tym co zajmuje mało czasu, a daje mi dużo dobrego. Chciałam się z Wami podzielić moimi trzema aktualnie ulubionymi rytuałami.

Od wewnątrz – Złoty eliksir

Ten nawyk pojawił się u mnie w domu razem z dietą oczyszczającą wg Sarah Britton z My New Roots – o czym pisałam tutaj. Od jakiegoś czasu sporadycznie piłam na czczo gorącą wodę z cytryną, o której dobroczynnych właściwościach mówi i pisze się wiele. Jednak kiedy spróbowałam tego ciepłego napoju o wdzięcznej nazwie golden elixir z dnia na dzień wręcz uzależniłam się od jego smaku i działania. Dzięki temu, że jest to pierwsza rzecz, którą robię po przebudzeniu, kiedy zazwyczaj czuję pragnienie, picie eliksiru łatwo weszło mi w nawyk. Eliksir oprócz gorącej wody, cytryny i miodu, zawiera też kurkumę, imbir i pieprz cayenne. Cytryna i cayenne pobudzają układ trawienny, a kurkuma ma długą listę dobroczynnych właściwości m.in. działa przeciwzapalnie, antynowotworowo i wzmacnia odporność.

Przepis na jedną szklankę:

  • 1 szklanka gorącej wody
  • 1 łyżka soku z cytryny
  • ¼  łyżeczki kurkumy
  • 1/8 łyżeczki sproszkowanego imbiru
  • szczypta cayenne
  • 1 łyżeczka miodu

Czas: 5 – 10 minut
Częstotliwość: codziennie

 

Od zewnątrz – Szczotkowanie ciała

Ten zabieg jest dla mnie jak ekspresowy masaż, kawa i peeling w jednym. Zalet szczotkowania jest wiele, m.in. pobudza krążenie, rozluźnia mięśnie, odblokowuje pory, wygładza skórę, pomaga walczyć z cellulitem. Wystarczy już 3 minutowy masaż, żeby zobaczyć efekty. Nie potrzebuję do tego żadnych dodatkowych przygotowań, po prostu przed prysznicem lub czasem po, sięgam po szczotkę i masuję całe ciało. Zaczynam od stóp i posuwistymi ruchami w kierunku serca idę ku górze ciała, potem przechodzę do rąk. Większe części ciała masuję okrężnymi ruchami. To co bardzo lubię w tej metodzie to jej minimalizm: szczotki można używać latami, nie ma tutaj zbędnych opakowań, odpadów, nawet nie zużywam przy tym wody. Często zabieram ją ze sobą w podróż. Używam Edwarda – do kupienia tutaj – którego dodatkowo lubię za funkcjonalny woreczek, który jest idealnym opakowaniem podróżnym.

Czas: 5 minut
Częstotliwość: 1-2 razy w tygodniu

 

Dla głowy – Medytacja

Po raz pierwszy zetknęłam się z medytacją kiedy zainteresowałam się Buddyzmem. Przez jakiś czas nawet regularnie udawało mi się medytować, lecz nie czułam, że robię to do końca dobrze i nie odpowiadała mi wtedy konkretna forma tych medytacji. Ostatnio przy okazji zbliżającego się nowego roku przypomniałam sobie o 30-day Minimalist Challenge wg bloga ANUSCHKA REES. Jest to lista 30 małych zadań na 30 dni, które pozwalają nam przetestować i przybliżyć nas do życia jak minimalistka/sta. Było to moje drugie podejście do tego wyzwania i tym razem udało mi się wykonać więcej zadań niż poprzednio 🙂 Jednym z nich było “Medytuj przez 15 minut”. Anuschka na blogu jako jedną z metod podlinkowała aplikację do medytacji prowadzonych – Headspace. Słyszałam już o niej wcześniej i bardzo urzekła mnie forma aplikacji więc postanowiłam, że spróbuję. Zaczynałam od 3 minut dziennie i teraz medytuje po 10. Ważna jest regularność. To co najbardziej pomaga to, oprócz ćwiczenia umysłu, techniki, które pomagają mi w dowolnym momencie dnia uspokoić się, zatrzymać i poczuć, że jestem tu i teraz. Dziesięć minut to naprawdę niewiele czasu, a korzyści są jak dla mnie ogromne. Myślę, że prawdziwe efekty zobaczę – jeżeli uda mi się wytrwać – po paru latach, ale już teraz widzę, że pomaga mi to redukować stres, łatwiej jest mi się skupić i zdystansować do niektórych emocji.

Czas: 10 minut
Częstotliwość: codziennie