Ulubione dżinsy – jak kupić je mądrzej?

Obie z Karoliną uwielbiamy jeansy. Dobrze skrojona i wytrzymała para jest dla nas bazą szafy niezależnie od pory roku. Tropem Francuzek lubimy nosić je zarówno z t-shirtem na sportowo, jak i z koszulą lub marynarką, kiedy chcemy wyglądać trochę bardziej elegancko.

Jeansy pasują praktycznie do wszystkiego mogę ubrać się w dwie minuty i wiem że będę się czuła dobrze i będzie mi wygodnie.

Cudowną cechą jeansu jest też to, że jeżeli jest dobrej jakości, to potrafi służyć nam bardzo długo i co najlepsze, jako jeden z niewielu materiałów wygląda świetnie kiedy się spiera i wyciera, więc spokojnie można nosić go latami i kupować z drugiej ręki.

fot. Everlane

Jednak mimo wielu zalet, produkcja jeansu jest bardzo szkodliwa dla środowiska. Do wyprodukowania jednej pary zużywa się nawet 10 000 litrów wody. W trakcie produkcji, a szczególnie w procesie tak popularnego dzisiaj podniszczenia i wycierania, używa się masy szkodliwych chemikaliów (m.in. kadm, chrom, rtęć, ołów i miedź) które, trafiają do rzek w okolicach fabryk a w rezultacie do mórz i oceanów. Jeżeli jeszcze dodamy do tego, że rocznie na świecie wytwarza się 2 biliony par jeansów, to zdajemy sobie sprawę, że skala problemu jest przerażająca.

Naszą odpowiedzią na ten problem jest ograniczenie ilości spodni. Dwie, trzy pary dobrze dobranych jeansów, spokojnie wystarczą nam na kilka lat.

Kolejna rzecz, o której pisałyśmy już wielokrotnie to dobra jakość. Jeżeli coś jest wykonane z wysokiej jakości materiałów – to przetrwa dłużej. Ważne też, żeby umieć odpowiednio zadbać o swoją ulubioną parę. Po pierwsze po to żeby wydłużyć ich żywot a po drugie żeby zmniejszyć negatywny wpływ na środowisko.

Kilka prostych rad:

 

  • pierz rzadziej,
  • pierz w niższej temperaturze (zmieniając temperaturę prania z 60 do 40 stopni, zmniejszamy zużycie energii nawet o 41%!),
  • używaj mniej detergentu – dzięki temu mniej chemii przedostanie się do wody,
  • nie używaj lub znacznie ogranicz suszenie w suszarkach – pozwólmy im wyschnąć naturalnie, w ten sposób zaoszczędzimy energię i zadbamy o  jakość materiału,
  • zawsze pierz swoje jeansy na lewej stronie – to zapobiega odbarwieniom i uszkodzeniom w trakcie prania.

 

Jednym z naszych ulubionych źródeł “zdobywania” jeansów są second handy – o zaletach, których chyba pisać nie musimy. Jest to prawdziwa kopalnia perełek. Każda z nas ma po przynajmniej jednej parze vintage Levisów, które uwielbiamy i nosimy na co dzień. Moje kupiłam w second handzie w Krakowie za 15 zł, Karo swoje upolowała za 10 dolarów w Nowym Jorku.

Dla tych którzy nie mają cierpliwości szukać ulubionej pary polecamy vintage shopy online m.in. Na Nin Vintage,  Obcy w mojej szafie, Safripsti, Hopla.

Jeżeli już potrzebujemy zainwestować w nową parę jeansów i jeżeli tak jak nam, zależy Wam na zmniejszeniu negatywnego wpływu na planetę, to warto poszukać takich, które pochodzą ze zrównoważonego źródła, zastanowić się jak zostały wytworzone i jak są traktowani ludzie pracujący przy ich produkcji.

Jest coraz więcej marek, które stawiają na zrównoważoną i czystą produkcję, tworząc przy tym klasyczne – mające służyć na lata modele.

Wyszukałam dla Was kilka ciekawych marek, które robią to lepiej a przy tym – w mojej prywatnej opinii – są bardzo stylowe.

 

Everlane

 

Marka, o której już pisałyśmy m.in. w kontekście butów, której główne hasła to wyjątkowa jakość, etyczne fabryki i radykalna transparencja. Informują, nie tylko gdzie dokładnie produkują, ale także ujawniają z czego składa się cena każdego produktu. Podają koszt produkcji, pracy, transportu i wysokość podatków.

Informują gdzie dokładnie powstają ich produkty, gdzie ich jeansy są produkowane w “najczystszej” fabryce która m.in. w 98% oczyszcza wodę użytą w produkcji do stanu zdatnego do picia. Korzystają także z odnawialnych źródeł energii, a toksyczny produkt uboczny w postaci osadu zostaje wmieszany do betonu z którego powstają cegły, dzięki czemu jest zatrzymany i nie przedostaje się do środowiska.

Everlane stawia też na uniwersalne i przystępne cenowo modele. Oferuje różne kombinacje rozmiarów i długości spodni, starając się sprostać wszelkim sylwetkom. Sama noszę na co dzień jeden z ich modeli.

everlane.com
cena: $68 – $78 (w zależności od kursu ok. 255 – 290 PLN)
modele: damskie, męskie
produkcja: Wietnam

fot. Everlane

 

 

 

Nudie Jeans

 

To, co wyróżnia tę szwedzką markę to zrównoważone podejście nie tylko do produkcji, ale też do całego cyklu “życia” jeansów. Jak większość tego typu marek produkują m.in. z organicznej bawełny, w fabrykach fair trade i starają się być w tym temacie maksymalnie transparetni. Ciekawą usługą jest obietnica dożywotniej i darmowej naprawy kupionych u nich spodni w specjalnych punktach. Spodnie, których już nie nosimy, można odesłać i jeżeli są w dobrym stanie, zostaną naprawione i przerobione i trafią do kolekcji Re-use. Dla tych, którzy mieszkają poza dużymi miastami, punkt napraw wyruszył w objazdowe tournee. Bardzo znoszone sztuki poddają recyklingowi.

Na stronie znajdziemy też szczegółowe zalecenia odnośnie dbania o ich produkty – m.in. sugerują pranie denimu raz na pół roku.

Co ciekawe w Nudie Jeans znajdziemy głównie męskie modele, od niedawna można u nich dostać również damskie i dziecięce.

nudiejeans.com
cena: 99 – 239 Euro (w zależności od kursu ok. 425 – 1280 PLN)
modele: męskie, damskie, dziecięce
produkcja: Tunezja, Włochy

fot. Nudie Jeans

 

 

Blanche

 

Duńska marka, która za cel stawia sobie tworzenie ponadczasowej mody bazującej na denimie. Swoje modele produkują z czystych tkanin, stawiając na zrównoważoną produkcję, w której znaczna większość materiałów jest organiczna, certyfikowana przez Global Organic Textile Standard (GOTS) lub jest pozostałością z wcześniejszych produkcji.

Starają się także minimalizować wykorzystanie zasobów naturalnych, szkodliwą chemię i obniżyć wykorzystanie emisję CO2 przy produkcji. Szyjąc głównie w Europie, skupiają się na godnych warunkach pracy w fabrykach, dbają o prawa kobiet i równość płci ludzi pracujących przy ich produktach.

Można u nich znaleźć zarówno klasyczne rurki, jak i dzwony oraz szersze klasyczne jeansy w stylu vintage.

blanchecph.com
cena: 121-161 Euro (ok. 520 – 690 PLN)
modele: damskie
produkcja: Europa


fot. Blanche

 

MIH jeans

 

MIH to pochodząca z Wielkiej Brytanii marka ubrań, która ma ambicję być pionierem zmian na lepsze w modzie. W długim manifeście piszą o swoich staraniach i planach na przyszłość. W 2018 wprowadzili kolekcję Capsule Paradise, w której mocno skupili się na zrównoważonym podejściu – używając najmniej szkodliwych procesów produkcji dostępnych na rynku. Kolekcja uszyta została z organicznych certyfikowanych tkanin, farbowana i wykończona materiałami o niskiej szkodliwości dla środowiska. Przy tym zastosowano procesy ograniczające ilość wody m.in podczas prania, (które jest jednym z etapów produkcji), a także wykrajania materiałów – stosując innowacyjną metodę laserowego cięcia. Dzięki temu udało im się zredukować zużycie wody w produkcji nawet do 80%. Stosują też plakietki z poliestru z recyklingu i zawieszki z papieru, współpracują z partnerami stawiającymi na etyczne i innowacyjne rozwiązania.  Do 2020 planują, żeby całość ich kolekcji była produkowana w ten sposób. Więcej o ich podejściu możecie przeczytać tutaj.

W ich ofercie znajdziecie zarówno klasyczne wygodne modele jeansów, jak i mniej typowe jak np. te w landrynkowych kolorach lub z haftami. My jesteśmy zdecydowanymi fankami tych prostych, lekko luźnych modeli o długości ⅞ jak Jeanne czy Cult Jean.

Duży plus za możliwość odesłania swoich starych jeansów, które zostaną przerobione na nową przędzę, a my dostaniemy za to 25% zniżki na kolejne zakupy.

mih-jeans.com
cena: 134 -161 Euro (ok. 575 – 690 PLN)
modele: damskie
produkcja: Europa

fot. MIH jeans

 

 

RE/DONE
 

Re/done to marka która oparła swój pomysł na upcycklingu. Starannie wybrane Levisy vintage zostają odświeżone i przerobione, w wyniku czego powstaje nowy współczesny wzór, zachowując charakter klasycznych Levis’ów. Każda para jest unikatowa i niesie ze sobą historię poprzedniego właściciela. Re/done zastrzega, że w wyniku takiego procesu ilość dostępnych modeli zawsze będzie ograniczona.

Piszą o sobie, że są ruchem który chce przywrócić indywidualność ekskluzywnej modzie.

Faktycznie zakup ich spodni jest większym wydatkiem . Za parę jeansów trzeba zapłacić od 700 do nawet 1200 zł. Jednak biorąc pod uwagę, że każda z nich jest niepowtarzalna i doskonale skrojona, ta cena ma swoje uzasadnienie.

shopredone.com
cena: 585 – 1400 PLN
modele: damskie, męskie
produkcja: U.S.A.

fot. RE/DONE

 

 

Kowtow

 

Kowtow to marka z Nowej Zelandii założona przez Polkę Gosię Piątek.

Ich kolekcje wykonane są z ekologicznych, odnawialnych, biodegradowalnych i regenerowanych włókien. Jeansy są szyte z bawełny ekologicznej, farbowane atramentami i barwnikami zatwierdzonymi przez GOTS. Guziki użyte w ich ubraniach produkowane są z przetworzonych konopi, zamki i napy są wolne od niklu, a opakowania produkowane z poszanowaniem natury.

Kowtow w pełni angażuje się w uczciwą produkcję: wspierają sprawiedliwe płace, równość płci i zapobieganie pracy dzieci w przemyśle.

Etyczne podejście, które jest mocno zakorzenione w DNA marki pięknie odzwierciedla ich flagowy sklep – minimalistyczny, stworzony z naturalnych materiałów, pochodzących głównie z recyklingu lub hodowanych i pozyskiwanych w zgodzie z naturą.  Jest także wyposażony m.in. w dywany wykonane z powtórnie przetworzonych tworzyw sztucznych, w tym sieci rybackich odzyskanych z oceanu oraz płytek ceramicznych wykonanych przez lokalnego artystę.

 

Ich propozycje z denimu odbiegają nieco od klasycznych krojów i wykończeń, ale nadal świetnie wpisują się w minimalizm projektowany z myślą o długowieczności. Nam szczególnie spodobały się spodnie i kurtki z białego jeansu.

 

kowtowclothing.com
cena: 239 – 339 Euro (ok. 1 025 – 1 454 PLN)
modele: damskie
produkcja: Indie

fot. Kowtow