Polecamy dokument: Seria “What everyone is wearing in New York”

Nie znam chyba osoby, której koronawirus nie popsuł, albo przynajmniej nie skomplikował, planów m.in tych wyjazdowych. Ja miałam być w tym momencie w Hiszpanii, pokonując pieszo drugi raz trasę Camino de Santiago (trasa która ma 800 km i ciągnie się przez całą Hiszpanię). Zamiast tego siedzę w domu, bez pracy i czekam, aż linie lotnicze zwrócą mi pieniądze za wszystkie bilety. W sytuacji kiedy większość z nas siedzi w domu i nie ma możliwości odwiedzić innych miast lub krajów chciałam Wam polecić serię na Youtube pod tytułem “What everyone is wearing in New York”. Obie z Gabi obejrzałyśmy wszystkie odcinki (jest ich aż 11) i dla każdej z nas było to inne doświadczenie. Dla Gabi była to wirtualna wycieczka do Nowego Jorku (w którym jeszcze nie była), dla mnie była to nostalgiczna podróż do czasów kiedy mieszkałam na Brooklynie. Autorka serii zatrzymuje na ulicach Nowego Jorku różne osoby, które zwróciły jej uwagę i przeprowadza z nimi krótkie wywiady na temat tego, co dana osoba ma na sobie. Karen (na YouTube pod nazwą KarenBritChick) nie zatrzymuje jednak samych modelek, projektantów i nie interesują jej jedynie znane marki. Pytanie o ubrania jest tak naprawdę pretekstem do rozmowy i często prowokuje bardzo ciekawe spostrzeżenie na temat stylu życia i pasji. Wywiadów udzielają osoby w każdym wieku, każdej rasy i o każdej sylwetce. Znajdziecie tu ludzi, którzy są w NYC przejazdem lub mieszkają w mieście od 30 lat, ubierają się w sieciówkach, u znanych projektantów albo jedynie w lumpeksach, zobaczycie stroje zrobione własnoręcznie przez ich właścicieli, ale też ubrania odziedziczone po rodzicach. Dodatkowo Karen pokazuje ulice Nowego Jorku, z całym ich pięknem a czasem koszmarną brzydotą. Zwraca także uwagę na pory roku, kolory i architekturę. I ja i Gabi interesujemy się modą, ale myślę, że ta seria nie jest tylko dla fanów ciekawych ubrań. Zainteresuje każdego, kto lubi przyglądać się ludziom i kogo interesuje specyficzny styl różnych miast. Nowy Jork naprawdę nie zawodzi jako niekończąca się inspiracja i zachęta do wyrażania siebie poprzez wygląd.

Miłego oglądania!