Nasze ulubione odpowiedzialne marki

Kilka tygodniu temu pisałyśmy na blogu o tym jak zmieniamy styl na mądrzejszy oraz o naszej fascynacji transparentnymi markami. Dzisiaj przedstawiamy Wam nieco dokładniej cztery nasze ulubione sklepy, które wyróżnia świetny styl i zrównoważone podejście do mody.

        

Karo – Christy Dawn i Everlane

 


Christy Dawn to kalifornijski sklep, założony przez…. Christy Dawn, która w swojej firmie pełni także rolę projektantki i modelki. Mogłabym pewnie przez godzinę opowiadać o tym, dlaczego akurat ta marka jest dla mnie wyjątkowa, ale skupię się tylko na kilku najważniejszych aspektach. Christy Dawn oferuję ograniczoną liczbę modeli wzorowanych na sukienkach ze starych zdjęć. Mają w sobie niesamowity urok, są ponadczasowe i każdy kobieta wygląda w nich świetnie.

Ja kupiłam dwie i czuję, że mogłabym w nich przechodzić całe życie (zwłaszcza, gdybym mieszkała w Kalifornii i nie znała zimy:)). Wszystkie sukienki, które sprzedają na stronie i w sklepie stacjonarnym w Venice Beach, są wykonane ze świetnej jakości materiałów, które zostały odrzucone jako resztki przez większe marki (tzw. “deadstock”). Gdyby nie Christy, najpewniej wylądowałyby na wysypisku, jako nikomu niepotrzebne odpady, mimo, że bez problemu można z nich wykonywać ubrania (to jeden problemów branży modowej). W związku z tym, że Christy dysponuje jedynie małymi kawałkami materiałów to z danej tkaniny powstaje jedynie kilka sukienek. Czyż świadomość, że prócz twojej sukienki powstały jedynie trzy takie same, nie jest przyjemna? Dla mnie zdecydowanie tak!
Ostatnią i najważniejszą kwestią jest produkcja. Christy Dawn ma swoją własną szwalnię, sama zatrudnia krawców i płaci im godne wynagrodzenie, za które mogą normalnie żyć. W dobie sweatshopów w Indiach i Bangladeszu jest to niecodzienne i godne podziwu.

Podsumowując: wolę kupić jedną lub dwie droższe sukienki zamiast pięciu tanich; mieć świadomość, że ktoś kto je uszył nie pracuje za głodowe stawki, że przy produkcji środowisko nie zostało dodatkowo zanieczyszczone oraz że zarabia na nich sympatyczna i utalentowana kobieta z Kalifornii, a nie gigantyczna korporacja.

 

 

Everlane to moja druga ulubiona marka. Totalnie odbiega stylem od Christy Dawn i gdybym miała opisać ich ubrania w kilku słowach to napisałabym, że prezentują jakościowy minimalizm, który nadaje się do pracy, na weekend i właściwie w każde inne miejsce. To co mnie przede wszystkich zainteresowało w Everlane, to ich transparentne podejście do mody. Na stronie pod każdym produktem, można zobaczyć dokładne rozbicie jego ceny – ile kosztował materiał, praca, transport itp. oraz jaka jest ich własna marża. Może nie dla wszystkich jest to ważna informacja, ale ja lubię wiedzieć za co płacę i bardzo cenię firmy, które nie boją się o tym mówić wprost. Druga rzecz, która moim zdaniem wyróżnia tę firmę to sama stylistyka. Sprzedają głównie ponadczasowe, minimalistyczne ubrania w świetnych kolorach, w dodatku wszystko pasuje do wszystkiego dzięki czemu zakupy u nich są naprawdę proste. Ich rozmiarówka też nie zawodzi, mają ubrania na każdą sylwetkę.

   

Do niedawna rzeczy Everlane były dostępne jedynie w internecie, a Ci, którzy lubią wszystko przymierzyć i dotknąć przed zakupem mogli je przetestować w showroomach w NYC i San Francisco. Od 2 grudnia wszystkie produkty można kupić w pierwszym stacjonarnym sklepie w NYC. Dziewczyny i chłopaki (bo Everlane ma także męskie ubrania), jeśli wybieracie się do Nowego Jorku to koniecznie odwiedźcie Everlane! Jeśli pokochacie ich ubrania, a nie będziecie mieli już okazji być w NYC to zapiszcie się do ich newslettera, bo Everlane raz na czas oferuje wysyłkę do Polski.

Gabi – Transparent shopping collective :Elementy i Balagan

 

Na polskim rynku od 2015 roku funkcjonuje Transparent Shopping Collective, który na ten moment skupia dwie marki Elementy i Balagan. To grupa założona przez znajomych, którym zależało, żeby robić modę inaczej. Ich główne filary to zrównoważony rozwój, lokalne wytwarzanie, etyka pracy i transparentność.

  

Elementy i Balagan skupiają się na produkowaniu dobrych jakościowo produktów. U tych pierwszych znajdziecie m.in. płaszcze, kurtki, sukienki i koszule. Balagan natomiast specjalizuje się w butach, torbach i dodatkach głównie ze skóry. To co cechuje wszystkie produkty na poziomie wzornictwa to ponadczasowość i minimalizm. Ich produkty są wykonane lokalnie z dobrej jakości materiałów przez polskich rzemieślników. Elementy większość rzeczy produkują we własnej szwalni w której zatrudniają doświadczone krawcowe. Co może zaskakiwać to przystępne ceny na poziomie porównywalnym z sieciówkami. Celem kolektywu jest utrzymywanie niskiej marży, której wysokość podana jest przy każdym produkcie. Na diagramie pokazującym składowe ceny można znaleźć też kategorię kapitał społeczny. Jest to stały procent, który jest odprowadzany z każdego sprzedanego produktu na inicjatywę społeczną. Kupując przez ich sklep internetowy sami możemy zdecydować, którą z trzech organizacji chcemy wesprzeć.

   

Sama mam w tym momencie dwa produkty Balaganu – torebkę na pasku Shuk oraz bardzo wygodne baleriny Opera i powiem szczerze, że tego lata nosiłam je niemal codziennie. Torebka jest bestsellerem Balaganu i od kiedy ją mam doskonale rozumiem skąd bierze się jej popularność. Jest niesamowicie funkcjonalna – pełni rolę zarówno klasycznej nerki jak i paska oraz małej torebki na ramię, a przy okazji mieści najpotrzebniejsze rzeczy.

 

Foto: Everlane, Christy Dawn, Elementy, Balagan