Minimalizacja i planowanie stylu

Kiedyś wydawało mi się, że dobry styl jest związany z odpowiednią ilością gotówki i jeśli tylko będę mogła pozwolić sobie na to, co mi się podoba, to będę się czuła i wyglądała świetnie. Nic bardziej mylnego. W praktyce wyglądało to tak: sezon na maxi spódnice? Muszę taką mieć! Jakie zatem buty i bluzkę muszę dokupić, żeby to wszystko jakoś wyglądało? W rezultacie nigdy nie byłam do końca zadowolona z tego, jak wyglądam, a kasa znikała z konta razem z miejscem w szafie za to pojawiały się problemy, w co się ubrać i co zrobić z ubraniami,których od dłuższego czasu nie zakładałam.

Zderzenie z rzeczywistością następowało zazwyczaj przy przeprowadzce. Z czeluści szaf wypadały na mnie ubrania, o których zdążyłam zapomnieć. Tak naprawdę miałam niewiele rzeczy które lubiłam i mogłam ubrać dwa sezony z rzędu. Wszystkie te rzeczy nie tworzyły spójnej całości.

Właśnie wtedy pomyślałam, że do zakupów muszę podejść systemowo. Głównym problemem było kupowanie impulsywne, na poprawę humoru, z nudy czy w ramach rozrywki. Nie do końca wiedziałam też, jakie ubrania są w moim stylu. Zaczęłam więc zastanawiać się, jak dobrze zaplanować proces, czego mi brakuje i jakie elementy będą pasowały do ulubionych ubrań, które już mam.

Niezwykle pomocny w poszukiwaniach był i jest dla mnie Pinterest. Wrzucam tam wszystko, co mi się podoba, a kiedy chcę coś kupić, traktuję go jak moodboard. Zauważam powtarzające się zestawy, elementy i kolory. Potem zastanawiam się, którego z tych elementów brakuje mojej szafie i do czego, co już mam, mogłyby pasować, a następnie zaczynam przeglądać sklepy internetowe.

Poszukiwania zaczynam od sprawdzenia, czy wśród moich ulubionych marek jest coś, czego aktualnie potrzebuję. Kupując mniej, raz na jakiś czas mogę sobie sprawić coś droższego i lepszej jakości. Niedawno oglądałam ciekawy dokument Minimalism: A Documentary About the Important Things  Padło w nim fajne zdanie: jeden z bohaterów stwierdził, że ma mało rzeczy, ale za to wszystkie są ulubione. Tak właśnie staram się ostatnio wybierać  nie tylko ubrania, ale też kosmetyki i meble – mniej ale same ulubione.

Kilka działań, które pomogły mi nosić ubrania mądrzej:

 

1. Znalezienie swojego stylu

To najtrudniejsza część! Tajemnica tkwi w  krojach, w których dobrze wyglądamy i dobrze się czujemy oraz materiałach, które lubimy.

2. Niespędzanie wolnego czasu w sklepach.

Dotyczy to zarówno sklepów stacjonarnych, jak i internetowych. Jeżeli chcemy kupować mniej, to najlepiej ograniczyć spontaniczne zakupy na zaleczenie chandry. Lepiej wtedy usiąść z książka, na kawie albo zrobić coś innego, co sprawia nam przyjemność i odstresowuje.

3. Naprawianie ulubionych ubrań.

Wiele rzeczy dobrej jakości może służyć latami, jeżeli się o nie odpowiednio zadba . Warto przestrzegać instrukcji prania, a rzeczy wymagające prania specjalistycznego raz na czas oddać do pralni. Sama mam ulubione buty, które naprawiałam dwa razy.  Warto zaprzyjaźnić się z dobrym zakładem szewskim i krawieckim czynauczyć się dobrych sposobów odplamiania.

4. Przeglądanie i oddawanie/sprzedawanie ubrań, których nie nosimy.

Raz na jakiś czas (np. raz na sezon – ten związany z warunkami pogodowymi, nie na sezon modowy) warto przejrzeć rzeczy i sprawdzić,których nie założyliśmy lub które są tak zniszczone, że nadają się do recyklingu. Część można oddać do komisu, wrzucić na Allegro, Olx lub strony, które specjalizują się w sprzedawaniu używanych ubrań, jak np. Vinted.pl

5. Okresowe zaprzestanie zakupów lub świadome kupowanie.

Na generalną zmianę w mojej szafie świetnie wpłynęły okresowe próby robienia czegoś inaczej / zmiany nawyków?. Nie jest to postanowienie raz na zawsze, więc łatwiej nam zaryzykować. Taka zmiana uświadomi nam też, co działa na nas najlepiej, np. kupowanie jedynie używanych ubrań lub próba noszenia przez jakiś czas ograniczonej liczby ciuchów.

6. Długoterminowe i systemowe planowanie zakupów

Ważne,by nie kupować wtedy, gdy potrzebujemy czegoś na już, tylko pomyśleć o tym wcześniej. Dzięki temu mamy więcej czasu, żeby dobrze przemyśleć i ewentualnie zwrócić zakupy.